Urszula Jaworska: To pierwsza tego typu nagroda w ciągu 29 lat mojej działalności w fundacji

Dodano:
Urszula Jaworska Źródło: Wprost / Tomasz Adamaszek
W tej nagrodzie ważne jest to, że dostrzeżono, że nie zajmujemy się tylko jednym sektorem ochrony zdrowia, ale naszym celem jest robienie tego, czego system nie widzi i czym się nie zajmuje – mówi Urszula Jaworska nagrodzona w kategorii „Wizjoner Społecznik”.

Niedawno podczas uroczystej gali kończącej konferencję Wprost i NewsMed „Wizjonerzy – Liderzy zmian w zdrowiu 2026” uhonorowaliśmy wybitne osobowości, które mają odwagę dokonywać zmian w medycynie oraz polskim systemie ochrony zdrowia. Wśród laureatów znaleźli się prawdziwi liderzy – decydenci, lekarze, eksperci, a także przedstawiciele środowiska pacjentów.

W kategorii „Wizjoner Społecznik” nagrodzona została Urszula Jaworska, założycielka i prezes zarządu Fundacji Urszuli Jaworskiej.

Nagroda za holistyczne podejście do pacjenta

– To jest pierwsza tego typu nagroda w 29-letnim mojej działalności w fundacji, która jest chyba taką nagrodą, która podkreśla to, czego do tej pory nikt nie zauważył. Bo zawsze dostawaliśmy nagrody za projekty zmian systemowych, które realizowaliśmy. Nigdy nie było nagrody globalnej za całokształt – mówi laureatka.

Ważne jest to, że ktoś zobaczył holistyczne podejście do pacjenta – dodaje.

Urszula Jaworska podkreśla, że istotne w tej nagrodzie jest to, że dostrzeżono, że fundacja nie zajmujemy się tylko jednym sektorem ochrony zdrowia, ale skupia się na robieniu tego, czego system nie widzi i czym się nie zajmuje.

To jest nasze zadanie – zaznacza.

– Teraz naszym najnowszym konikiem są badania kliniczne, które są bardzo ważne i istotne z perspektywy pacjenta, o czym się rzadko mówi – dodaje.

Wizja jest najważniejsza

Czy laureatka czuje się bardziej wizjonerem czy społecznikiem?

– Myślę, że szczególnie w zmianach systemowych wizja jest najważniejsza. Jest cel, jest co wymyślać, a później tak go zrealizować, żeby umieć przekonać do tej wizji tych, którzy o tym decydują, czyli decydentów. W tym przypadku Ministerstwo Zdrowia i Ministerstwo Sprawiedliwości To jest wyzwanie, którego jeszcze nikt nie zrealizował, czyli program leczenia więźniów – mówi Jaworska.

– To była wizja, która gdzieś tam w 2019 roku nam przyświecała i przez prawie 3 lata dążyliśmy do tego, żeby ją zrealizować. I to jest w tym wszystkim ważne, że ktoś to dostrzegł, że ta wizja jest ważna w działalności społecznej – podkreśla.

Doświadczenia własne pomagają

Urszula Jaworska dodaje, że własne doświadczenia pomagają w byciu wizjonerem.

– Zaczęło się od dawstwa szpiku, bo szukając dawcy dla siebie, właściwie nie było dawców. I co się zmieniło przez te lata dzięki tej wizji? Że z ostatniego miejsca na świecie jesteśmy trzecim w Europie i szóstym na świecie rejestrem dawców szpiku. Warto było? – przekonuje.

Zrobiliśmy opiekę koordynowaną jako pierwszą w stwardnieniu rozsianym, bo moja córka ma stwardnienie rozsiane. Wprowadziliśmy lek w raku trzustki, bo mój mąż zmarł na raka trzustki – wylicza.

Źródło: NewsMed
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...